Jol. Nie powiem, zeby moje dzisiejsze zakupy byly owocne, ale i tak fajnie bylo poszwedac sie samotnie po Poznaniu. Sciemniam. Nie bylo fajnie.


Jutro jedziemy do Jastrowia, na mecz, co mi jest nie na reke gdyz ja nie mam czasu na takie rzeczy :D Panie kierowniku, apeluje, jesli mi jutro nie przyniesiesz moich czekolad, to ja sie przestane do Ciebie odzywac! O! :D


Wiec ostatnio powiem szczerze jest fajoowo, dzieki jednej bardzo magicznej osobie. Dziekuje :*



"...Ale co zrobic, gdy jest się wci±ż ocenianym i krytykowanym przez bliska osobe, która powinna wspierac, sluzyc dobra rada, umacniajac nasza wiare w lepsze jutro i samych siebie. Znacie takiego kurwa slownego kopa, który burzy cala Wasza akceptacje do wlasnej osoby?..."



Fragment notki pewnej pani, zarabiscie trafny. Mimo wszystko dzieki ludzie, ze jestescie.

Pozdrowien nie ma. Buziak :*

2006-11-03 21:54:07
skomentuj-(11)



Dzien dobry! Witam wszystkich po pieciu miesiacach nieobecnosci :D No wiec wszystko jest raczej po staremu, poza tym ze jestem bogatsza o dwie dychy, ktore znalazlam w Giżu :D Poza tym zaczelam zdazac na poranny autobus i polubilam kawe. W ogole to chodze do szkoly jakies 3 dni, a mam wrazenie, jakbym nic innego nie robila od lat okolo pieciu. Chcialam tez dodac ze przeraza nas wizja przyszlosci oraz naszej daleszej edukacji :D Dzien zaliczylabym do tych raczej skifnych, gdyby nie to, ze Kocik na religii żuł kartke papieru, twierdzac, ze smakuje jak mieso <:D> i przytwierdzil ja do sciany :D

Zdalalismy sobie takze sprawe, ze skonczyly nam sie przedmioty, ktorymi moglibysmy pociskać w Marite. Poza tym Rolnik ma fantastyczna DZIARE z ktorej caly dzien namietnie sie brechtalismy :D Szkola jest do dupy.. a Mirka mnie nie lubi z wzajemnoscia i zrobila nam dzisiaj kartkowke. I mi sie papcie rozlecialy w szkole.. i trening byl masakryczny.. i Wiesia ma downa.. wszystko w normie :D i to ze w tej notce glebszego sensu nie idzie sie doszukac tez jest w normie :D no to kurcze.. czas na pozdrowienia :P


Wiec pozdrawiam najpierw Hanufke, ktora posiada zdolnosc haftowania, Martynke, bo tworzylysmy razem arsenał broni przeciwko Maricie :D, Martu¶ i jej czerwone pasma, Monisie i też pasma oraz słit rozowa koszule :D, Mrowe i jej smierdzacy stabilizator, Owce i jej zaczepiste wlasnorecznie robione bransoletki :D, Kierasa i bransoletke na noge ktora kupil dziewczynie pod koniec sierpnia, Jogurta za to ze jest <:D>, Begera bo smierdzi, Kasie za to ze potrafi zaczadzic w najmniej oczekiwanych sytuacjach :D, Tolcie i jej zapal oraz ambicje :D :***

WAMPIÓR!

2006-09-07 20:42:49
skomentuj-(6)



Najwiekszy ze wszystkich kambekow, czyli powrot na blog.pl! :P Generalnie, to pare godzin temu wrocilam z turnieju w Krakowie i czuje sie poobijana oraz totalnie obzarta z tego powodu. :D Ogolem bylo zaczepiscie i mam nadzieje ze pojedziemy w czerwcu do Lubina. Tym razem wygrac :D
Stwierdzam, ze jazda pociagiem dobra rzecz, ale duzo bardziej podobala mi sie ta 'do' :P Gdyz w drodze powrotnej kisilismy sie nie dosc ze w osiem osob to jeszcze z Jogurtem :D i w ogole mialam dentke, chcialo mi sie spac i skarpyty Sternalskiej strasznie walily. Jednym slowem jedna wielka masakra :P i Hanufka caly czas mnie bila lokciem w biodro i magnetofonem w kolano :D dzieki Hanufka, zawsze wiedzialam ze moge na Ciebie liczyc.

Pan Jogurt nauczyl nas fantastycznej gry w karty, wiec pokazalysmy jakie jestesmy waleczne kozy :D gra polegala na tym ze sie bilysmy o plajster :D z przykroscia stwierdzam, ze lepsza ode mnie byla tylko momentami Martynka, ktora rowniez pozdrawiam :D

Co to by byl za turniej, gdybysmy nie nawiazaly konwersacji ze Szwedkami? Po polgodzinnym lataniu po calej szkole w reczniku oczywiscie po polnocy ujrzalysmy na korytarzu zywa dusze. Zapytalysmy z nadzieja, gdzie sa prysznice, lecz kolezanka najwidoczniej nie byla zainteresowana rozmowa gdyz odrzekla : What did you say? I'm from SŁIDEN :D Martynka powiedziala ze sorry, hanuffka chyba ze OK a ja zdolalam wydusic z siebie tylko O JEZUS :D

Na koniec apeluje do druzyn wiejskich typu: Skrzyszów, Orchowo, aby zastanowily sie nad codzienna kapiela oraz zmiana strojow. W imieniu pozostalych zespolow - z gory dzieki :D

Zapomnialam wspomniec, ze spalam na tak wygodnym materacu, ze az chcialo sie krzyczec "o w ciżme, ale tu wygodnie " :D

No. wiec pozdrawiam Hanufke i jej apetyt nie mniejszy od mojego, Martynke i fakt ze rzucila Szwedke pilka w glowe, Mrowe i jej wspaniala wrzutke, Sternalska i jej skarpyty, Dorote i wuja z pociagu, Jogurta i jego princesski, Kache i jej opowiesc o Gosi <:D>, Martu¶ bo jest szybki lopez, Owczu¶ bo potrafi z trzema na raz, Monisie i jej odlotowe pomysly :D I moj telefon ktorego polifonia zapodaje po uszach :D Paaaaa :*


2006-04-24 14:26:33
skomentuj-(12)